Link Dzisiaj mamy 01.września.2005 :: 15:07
Mon petit cadeau(1)
Nie wiem,co pisać,choć sporo jest w moim świecie tematów do wyczerpania..
Gdy już trafne słowa zgłoszą się i powiedzą,ze mogę ich użyć,nie omieszkam tego uczynić.
Link Dzisiaj mamy 03.września.2005 :: 14:24
Mon petit cadeau(4)
Nietoperz wleciał do pokoju przez uchylone okno.
To było bardzo nad ranem,właściwie nocą.Obudził mnie,kiedy zaczął się tłuc za roletą-szeleścił w suszonych kwiatach i dzwonił dzwonkami,które wiszą na okiennej klamce.Był malutki,bardziej spłaszczony kawałeczek ciemnego futra niż skrzydlata mysz.Zapalone z nagła światło przestraszyło go,fruwał w koło-tak szybko,że ciężko było rozpoznać,czy jest ptakiem,czy czymś innym.Geometrycznie rozpostarte,czarne skrzydełka wyglądały dziwnie.
Byłam tak nieprzytomna,że wzięłam go za zbłąkanego wróbla,ale jednocześnie jakaś obcość jego kształtu sprawiła,ze bałam się zasnąć.A kiedy już nadszedł sen,przyniósł ze sobą dziwaczne obrazy-duża rybitwa z pamiętnikiem w zakrzywionym dziobie siedziała na szczycie mojej szafy.Wabiłam ją głosem.przekonana,zeskoczyła ciężko,plask,podeszła na swoich błoniastych łapach.Kartki pamiętnika zaczęły łopotać mi w dłoniach-słowa zapisane dziecinnymi kulfonami,błędne,skomplikowane-.....ocknęłam się,gdy nietoperz pisnął.
Był prawdziwy.
Wczoraj po południu spał na samym szczycie rolety,wczepiony w materię małymi pzurkami[miał po trzy na każdej łapce],idealnie dopasowany do płaskiej powierzchni.Cienki,czarny ogonek wyglądał jak trzecia nóżka.
Wieczorem przeniósł się do pokoju ojca,gdzie krążył jakiś czas naokoło lampy.Poźniej wybrał się w dalszą podróż-uciekł tak,jak się zjawił-przez okno.
Nietoperz w mieście??
Link Dzisiaj mamy 04.września.2005 :: 23:48
Mon petit cadeau(1)
X X X
Ogarnij to wszystko i schowaj
nie może leżeć na wierzchu wcielenie delikatności
zapleciony kontrastowo kolor
świeca w kwietnym kielichu
zapach co
klei się do ciała jak zagubione dziecko
śmieszny światłocień
Bo wszystko,to obraz zrobiony ze słowa
a słowo-z kolekcji upodobań i przeszkód
niewypowiedziane,
za szybko odkryte,
nie do wymówienia.
[
Od kolekcjonerki słów dla zbieraczki obrazów.Ty wiesz,że nie potrafię pisać wierszy:*]
Link Dzisiaj mamy 05.września.2005 :: 23:04
Mon petit cadeau(4)
Urodziłam się dziś,tylko,że osiemnaście lat temu.Doszłam do tej magicznej granicy.Czuję się dziwnie,aczkolwiek absolutnie szczęśliwie-miłość,rodzina,przyjaźń..
Nie,nie,to nie banał,tylko najważniejsze.
"Wszyscy boją się późnego wieku,tak,jakby mieli pewność,że do niego dojdą"-George Sand.
Link Dzisiaj mamy 09.września.2005 :: 21:34
Mon petit cadeau(1)
Our first really serious talk.
I'd like to make it all easier,to get through it..just show me,how?
You can teach me something,and I can teach you.
Today it was like sitting in two separate rooms with walls made of glass,talking through a courtain in the sunny,stuffy afternoon.
At last we broke the glass and were together again.
Fuckin' freaky circumstances,damned fear.
I wanted to cry,but it wouldn't be all right.
Insanity.little,annoying demons.
You next to me,smiling,smelling of vanilla and something really personal,which is only yours-it's the only thing I think about at the moment.
Why couldn't it be easy? Just like in the childish stories from coloured books?
Link Dzisiaj mamy 14.września.2005 :: 20:21
Mon petit cadeau(0)
Rano podsłuchałam,jak Żule popijający bełta pod bramą rozmawiali o dobrej pracy za granicą.
Po południu widziany na ulicy mały chłopiec namiętnie przekonywał mamę,iż na siódme urodziny chciałby piwo.
przewartościowanie...?
Link Dzisiaj mamy 15.września.2005 :: 21:15
Mon petit cadeau(1)
Otrzymałam klipy yuri do pooglądania.Chyba się zarażę namiętnością do nich,bardzo mi się spodobały niektóre motywy-na przykład ogromne motyle skrzydła wypowijające się z pleców bezwolnej kobiecej postaci.Albo ogromny papierowy samolocik,układający się z niezliczonych kartek książek.
Ciemne i jasne włosy w warkoczu [pamiętasz,siedziałyśmy kiedyś na podłodze na szkolnym korytarzu i też tak splotłyśmy włosy."przypomina mi się jedna scena..."powiedziałaś]
Melodia rozpoczynająca"End of innocence"-jak z pozytywki,blaszane,kropliste dźwięki,kuranty staromodnego zegara.Wciąż przewijałam ją do początku,żeby posłuchać.
Link Dzisiaj mamy 17.września.2005 :: 13:17
Mon petit cadeau(2)
Podobno według feng-shui otwarty kibel sprawia,że właściciela nie trzymają się pieniądze.
W takim razie wiem już,dlaczego nigdy nie mam ani grosza.
Link Dzisiaj mamy 19.września.2005 :: 22:35
Mon petit cadeau(3)
W kuchni na stole leżała gazeta.
Nagłówek artykułu na zagiętej do góry stronie grzmiał:"Jak zapewnić dziecku sukces?"
ch**j wie,pomyślało dziecko,przyglądając się krzyczącym literom.
Nie zgadło,gazeta nazywała się Newsweek.
* * *
Powiesz może,że mam męski temperament-ale ja naprawdę uwielbiam być z Tobą tak blisko,jak się tylko da.
I uwielbiam Tobą pachnieć.Twoja ciepła nuta kojarzy mi się teraz tylko i wyłącznie z przyjemnością.
pochwalę się wszem i wobec-pięć miesięcy!
"Mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach.."
Nawet może więcej-tysiąc mil poprzez niebiańskie łąki,trakty i manowce.Ze szmaragdowym wiatrem we włosach i odbiciem Tych Drugich Oczu zamkniętym w źrenicy.
Link Dzisiaj mamy 24.września.2005 :: 14:29
Mon petit cadeau(7)
Zeszłotygodniowa impreza.
w zielonym,z przestraszoną miną-to ja.

To my,ładnie poprzytulane czarownice z Eastwick-

tutaj również.


niewiniątko,ale pozory mylą-jak powiedział spotkany wczoraj w Kontach erotoman,mam słodkie,czarne oczy i równie czarny charakter.
2008
8
7
6
5
4
3
2
1
2007
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2006
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2005
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2004
12
11
10
PlanetOut
lesbijka
ploty
SS
YuMe
database
o ludziach
streetpeeper
Dublin!
streets of warsaw
tak chodzą tam daleko
the sartorialist
bańka
komikslista
Mar.
M.
winne
J.
L.
BM
P.
uTube
?
zawartość niekwestionowana
ukradnijmy muzykę.
elegance in stupidity
(c) layout by Inez for
Szablony.Blogowicz