Link Dzisiaj mamy 01.sierpnia.2007 :: 23:06
Mon petit cadeau(0)
Popersa podobno narkotykiem obwolano i zakazany zostanie.
Wielkoswiatowo tudziez z anglosaska rzec mozna:szit!
***
Sfotografowana"propozycja" widnieje na scianie bramy w centrum miasta Szczecina.
Have no fear!Link Dzisiaj mamy 02.sierpnia.2007 :: 14:29
Mon petit cadeau(0)
Naukowcy pracuja z pelnym poswieceniem,a trudy ich nie ida na marne.Ludzka raso,nie obawiaj sie!
Oto wynaleziono remedium na wszelakie straszne choroby.Obnazono paskudne sedno fatalnych przypadlosci-a wszystko dzieki serii cudownych ksiazek.
Uratowani! Uratowani!!!
(Ciekawa jestem,ilez to lat poswiecono na wyszczegolnienie objawow watroby,skory tudziez zebow.I ile wybitnych umyslow opracowywalo najskuteczniejsze metody pomocy ofiarom owych koszmarnych dolegliwosci.Nade wszystko jednak pasjonuje mnie,kto zaprojektowal te okladki.)
Psychodeliczna oferta piekarniana.Link Dzisiaj mamy 03.sierpnia.2007 :: 16:31
Mon petit cadeau(0)
(Ten promiennie usmiechniety paczek szczegolne budzi skojarzenia.)
Link Dzisiaj mamy 20.sierpnia.2007 :: 15:15
Mon petit cadeau(1)
W sobotę byłam kawałkiem drewna na wylizanym przez morze brzegu.
Woda wyskrobywała spode mnie piasek tak długo,aż wessała mnie do środka siebie,i wyrosły mi płetwy,i byłam zwierzęciem,które się łowi w siatkę,żeby je usmażyć,i pływałam z oczami otwartymi szeroko w słonej wodzie pełnej białych powietrznych bąbli.Bujała mnie w górę w dół ta masa jak galareta,aż w końcu zostałam wyrzygana-na tyle jednak delikatnie,że przyjemnie wręcz.
Wyturlałam się na ciepłe zewnątrz i natychmiast byłam znowu czymś innym:szeleszczącą foliową torbą.Zawstydzona,że jestem śmieciem,pobiegłam w wietrze,który mnie podniósł do góry.Wstałam,i w ten sposób wróciłam do dawnej postaci kobiety.
Byłam taka jak przedtem,jedynie na czole pojawił się duży pryszcz.Kiedy wycisnęłam go w łazience przed lustrem,o taflę szkła zamiast zwyczajnej kropli ropy uderzyła perła.Wiedziałam już,co się stało-
oto morze poczuło się w obowiązku zrekompensować pierścionek,który mi niegdyś gwizdnęło.Sądziłam wtedy,że mam zostać jego narzeczoną,ale okazało się,iż ono po prostu lubi biżuterię.
Więc teraz dostałam odszkodowanie.Ukochana osoba,co mnie poślubi,będzie mogła mi wyciągać perły z ciała,odrywać zębami,udając,że daje buzi na dobranoc.Następnego dnia zastawi je w lombardzie i pojedzie w podróż dookoła świata,a ja będę miała kupione długie lata ciepłej miłości.
Wszystko więc będzie w jak najlepszym porządku.
Następnym razem,morze,chcę być wielką plechą morszczynu na poduszki.Będę gwałciła mózgi osób ululanych mylną rozkoszą posiadania pościeli antyalergicznej.
Zobaczę fantazje najobrzydliwsze na świecie,i najbardziej skrywane upodobania,i różne fakty też zobaczę...
To dopiero będzie interesujące.
Rozmowa.Link Dzisiaj mamy 21.sierpnia.2007 :: 00:02
Mon petit cadeau(2)
K: A ja idę na wernisaż w środę.Taki Krzysiek* mnie zaprosił!Ha,ha!
Ja: Wernisaż czego?
K:(chwila ciszy): No,sztuki chyba...!
Ja: Nieważne czego,ważne,że z Krzyśkiem!
K:(Smiech)Ale ty głupia jesteś.
Bardzo produktywne.
Szczęściem wielkim mam do Ciebie słabość,K.
A tak nawiasem mówiąc,popatrz,moja droga,jak to wygląda,zwróć uwagę,jak się do mnie plugawie odnosisz!
*Okoliczności łagodzące-Krzysiek jest gejem.
2008
876543212007
1211109876543212006
1211109876543212005
1211109876543212004
121110
PlanetOutlesbijkaplotySSYuMedatabaseo ludziachstreetpeeperDublin!streets of warsawtak chodzą tam dalekothe sartorialistbańkakomikslistaMar.M.winneJ.L.BMP.uTube?zawartość niekwestionowanaukradnijmy muzykę.elegance in stupidity
(c) layout by Inez for
Szablony.Blogowicz