Link Dzisiaj mamy 11.lipca.2006 :: 17:04 Mon petit cadeau(5)
Siedze wlasnie w internetowej kafejce na Tabot Street.Kafejka ma wielkie okno w scianie i kazdy,kto przechodzi obok,zaglada przez to okno do wnetrza.

Wszystko sie zmienilo.
Razem z piecioma osobami wynajmuje gorne pietro malego szeregowego domku.Domek nalezy do Egipcjanina,a na drzwiach frontowych,nie wiedziec czemu,widnieje slowo'marian'.
Mamy dwa pokoje i salon.W jednym pokoju spie ja,O,A. i nasz kolega,w sasiednim-kolejnych dwoch chlopakow.Bardzo smiesznie sie mieszka.Mezczyzni maja jednak kompletna obsesje na punkcie swoich penisow.Ponadto ciagle jedza i chca sie przytulac.

Pracuje obecnie w pubie,ktory szczesliwie znajduje sie bardzo blisko domu.To moja druga praca-w pubie nr.1,gdzie dano mi szanse,przetrwalam jedynie 4 dni.Powodow bylo kilka.Po pierwsze,osoba,ktora nie ma pojecia,co robic,w panice biega naokolo oraz nagminnie nie rozroznia rodzajow jedzenia[wszystko wygladalo tak samo,przysiegam!] nieszczegolnie nadaje sie na kelnerke.Po drugie,wlasciciel calego interesu byl mlody,szalenie mi sie spodobal i znajomosc nasza zeszla z gruntu oficjalnego na scisle prywatny,co odrobine przeszkodzilo mi w karierze.
Na szczescie szybko zatrudniono mnie gdzie indziej,tak wiec witam,nazywam sie Agatha[nikt nie potrafi wymowic mojego polskiego imienia poprawnie,mimo,iz nie wydaje sie trudne] i jestem klenerka w Cherrybunch Public House in Rialto.
Posiadam szeroki wachlarz obowiazkow,od roznoszenia jedzenia,poprzez roznoszenie drinkow,az do uzerania sie z ludzmi,co twierdza,ze dzem to nie marmolada i sprzatania za barem.
Ogolnie rzecz biorac,ciezka praca raczej fizyczna.Po paru tygodniach o wiele lepiej rozumiem juz rodzicielskie slowa przestrogi:'ucz sie,bo bedziesz z miotla zasuwac!'.Otoz zasuwam,na wlasne zyczenie[czasem musze tez zamiatac,tak].Tyle ze,prosze zanotowac,calkiem mi sie to podoba.Podoba mi sie,ze zarabiam na wlasne utrzymanie,ze sama musze zaplacic za mieszkanie,ze wreszcie wiem,co to znaczy'moc sobie pozwolic'.
Zaczynam juz bez wiekszych problemow rozumiec ten dziwny irlandzki akcent,ktory poczatkowo nastreczal tyle trudnosci.

Ach,z nowych doswiadczen-przez jeden dzien sprzatalam dom po remoncie.Za 10 godzin zeskrobywania zaschnietej farby,gipsu i cementu z kafelkow oraz mycia klozetowych misek li i jedynie szmatka otrzymalam 50 euro gotowka.Najbrudniejsza,najciezsza praca zycia.Dala mi jdnak pewna satysfakcje-uczucie nie do wytlumaczenia.Otoz z praca jest w Irlandii teraz cieko,zbyt wiele osob przyjechalo szukac szczescia.Jako,ze jestem raczej malo zaradna,balam sie,ze sobie nie poradze.Tymczasem wczoraj otrzymalam juz trzecia oferte zatrudnienia.

Pogoda jest dziwaczna,przez okno wyglada,jakby bylo zimno,tymczasem na zewnatrz pachnie latem.Tylko niebo jest wiecznie zachmurzone.K.,moj nowy irlandzki znajomy,wytlumaczyl mi niedawno,iz chmury te pochodza znad Atlantyku.Maja specyficzny kolor,szarawoniebieski,i ludzie tutaj czesto taki posiadaja kolor oczu jak to niebo.Jeszcze nigdy nie widzialam u nikogo takich oczu jak u niektorych Irlandczykow.

W pewnym sensie czuje sie jak maloletnia bufetowa,brakuje mi tylko jeszcze kilkumiesiecznej ciazy i meza budowlanca z alkoholowym nalogiem.Nie czytam niemal nic oprocz tanich gazet[drozsze tez mam do dyspozycji-ktoregos dnia,bedac na spacerze,zauwazylysmy z A.,ze ktos wyrzucil do konteneta z gruzem cale narecze kolorowych tygodnikow.Zabralysmy je do domu,bardzo ukradkiem:)],a i na to nie ma wiele czasu.

Przynajmniej zdalam mature.Dowiedzialam sie dzis rano.Osoba ze srednim wyksztalceniem.No,no.

Odzwyczailam sie od jezyka polskiego dramatycznie-od jego melodii w miejscach publicznych i od jego widoku w pismie.

Nie wiem,co bedzie dalej,ale teraz-
nie chce mi sie wracac.






Archiwum

2008
8
7
6
5
4
3
2
1
2007
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2006
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2005
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2004
12
11
10



Linki

PlanetOut

lesbijka

ploty

SS

YuMe

database

o ludziach

streetpeeper

Dublin!

streets of warsaw

tak chodzą tam daleko

the sartorialist

bańka

komikslista

Mar.

M.

winne

J.

L.

BM

P.

uTube

?

zawartość niekwestionowana

ukradnijmy muzykę.

elegance in stupidity




(c) layout by Inez for Szablony.Blogowicz