|
Koncert Hey! Wczoraj był. Całkowity spontan,bo w sumie dopiero po południu dowiedziałam się na pewno,że on się odbędzie właśnie tego dnia,o tej i tej godzinie.Szczęśliwie w Sławku da się spokojnie kupić bilet na ostatnią chwilę. A więc były- *piosenki znane i nieznane,ale śpiewane głosem Nosowskiej,co znaczy,że dobre. *wpychanie się w wielki tłum,zeby stać pod samą seną *plątanie się w cudzych włosach *ćpuny [na przykład panna Kwas,która jakby nigdy nic weszła do kiblowej kabiny,po czym wyszła stamtąd z sedesem na szyi,przy czym otwarta klapa opierała jej się na głowie] *Goś.i jej Wielka Żądza Pryszcza,zwłaszcza tego hipnotycznego. mokre włosy,rozbieranie się pod sceną,twardzi rockerzy o wyglądzie jak z lat 80.. Koncert zakończyłyśmy,stojąc na krzesłach i wołając:"jeszcze!". A teraz.... Goś.,Treluś-WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !<=duży,lśniący wykrzyknik,który się uśmiecha. Name: Komentarze: |