|
They'll see us waving from such great heights "come down"-they'll say but everything looks perfect from far away "come down"-but we'll stay ...znalazłam soundtrack z "Powrotu do Garden State" i słucham na przemian z "Sunrise" Norah Jones i starymi piosenkami Przemykowej. Wczoraj-dworzec.Siedziałyśmy w mokrej trawie,nadziewając szklaną lufkę wybuchową mieszanką na...miłe sny. Deszcz zaczął kropić,zrobiłyśmy namiot z kurtek rozpostartych nad głowami.zapach bzu,pocałunek.Herbata z imbirem i koktajl malinowy w Teinie. Niebo jest szarogranatowe,barwy niezwykle wyraziste,biegnąc tęczowoszarym chodnikiem natrafiłam na kwiatowy stragan i kupiłam dwie kiście bzu.Jedna,ogromna,stoi w dzbanku na moim parapecie.Dzbanek w orginale służy do parzenia herbaty,przez dzióbek wylewa mu się woda,ale był to największy wazon,jaki w domu znalazłam. Więc siedzę przy biurku nocą ,obok tych wszystkich kwiatów porozstawianych w szklankach ,obok ciemnego okna,i wycinam z gazet cudze słowa,żeby połączyć je w swoje własne. Ostatnio szukałam różnego rozmiaru i barwy wykrzykników.Wycięłam dziury we wszystkich reklamach. robienie wyklejanek,albo,jak mówi Ancymonek:* , kolaży,jest wielce przyjemnym zajęciem. W lipcu jadę z O.,A.,Trelką i P.nad morze i bardzo się wszystkie cieszymy,chociaż wolę nie wyobrażać nas sobie po dwóch tygodniach bez snu i jedzenia,a za to....obfitego podlewania.Jak te torty z alkoholizowanym kremem. Name: Komentarze: 20.05.2005 :: 16:42 :: 83.22.234.51 18.05.2005 :: 14:00 :: 80.72.195.9 13.05.2005 :: 21:44 :: 83.22.250.37 13.05.2005 :: 17:17 :: 62.69.192.41 12.05.2005 :: 08:36 :: 212.14.53.1 12.05.2005 :: 08:35 :: 212.14.53.1 11.05.2005 :: 21:02 :: 83.22.165.250 11.05.2005 :: 21:02 :: 84.10.36.238 |