Link Dzisiaj mamy 05.marca.2005 :: 02:19 Mon petit cadeau(2)
To co widać poniżej figurowało pierwotnie na ostatniej stronie zeszytu od chemii.nie myślałam akurat o nikim szczególnym,po prostu tak zwyczajnie kogoś mi brakowało.poza tym było zimno.nie lubię,kiedy jest zimno.tymczasem mamy zimę stulecia.w niektorych odsłonach bywa ona piękna,na przykład nocą,kiedy niebo jest różowe od światła odbitego przez kryształki lodu.a z drugiej strony codziennie rano,kiedy przechodzę przez płot,żeby zdążyć na zajęcia,mrożę sobie dłonie o te czapeczki ze śniegu okrywające ogrodzeniowe pręty.





x x x

Wyjdź stąd i nie przytulaj mnie
nie przytulaj mnie wcale , zostaw
powiedziałam ci przecież , pozostaw
te wszystkie swoje oczekiwania , niech śpią

Wtedy moje sny będą spać razem z nimi
w wielkim łożu z rzeźbioną poręczą
spuść zasłonę , niech mnie więcej nie dręczą
niech uciekną demony o dobrotliwych twarzach
są zbyt mało straszne jak na nasze czasy
chcą się dostosować więc dotkliwiej męczą -
tylko staroświeckie duchy znają zwrot " wyrzuty sumienia "

a ja nie chcę już więcej chcieć
bo rysy pozostają po pragnieniach
rozpuszczalnik , benzyna , tęsknota -
wszystko jedno , nie do wywabienia.









__________________________________________________________________


Jakiś czas temu wróciłam z małego zlotu.jako gość specjalny wystąpiła LeeLee.tradycyjnie najpierw zdemolowałyśmy Irish[bezczelni faceci wbijający się do łazienki,ekshibicjonista na ulicy,niekończące się brechty,palenie na studenta-pełna rozpusta.niesamowitym trafem nie było za to ani kropli alkoholu ]następnie wyruszyłyśmy na podbój Inferno,co nie udało nam się w pełni z tej przyczyny,że klub był dosyć pusty-w dodatku podniesiono cenę za wstęp,burżuje!

Jutro koncert ! Mam już bilet,prostokąt kredowego papieru z napisem " punky reggae " wzdłuż górnej krawędzi . Mała rzecz , a cieszy. Uwielbiam atmosferę tych koncertów.Wszystko tonie tam w muzyce.To będzie piękna noc w najlepszym,kochanym towarzystwie.













Link Dzisiaj mamy 07.marca.2005 :: 22:37 Mon petit cadeau(5)
Kiedy z serca płyną słowa
uderzają z wielką mocą
krążą blisko wśród nas ot tak
daja chętnym szczere złoto

I dlatego lubię mówić z Tobą
I dlatego lubię mówić z Tobą

Każdy mysli to co myśli
myśli sobie moja głowa
może w końcu mi się uda
wypowiedziec proste słowa

I dlatego lubię mówić z Tobą
I dlatego lubię mówić z Tobą
"Lubię mówić z tobą",Akurat

....ta piosenka została mi po koncercie.
i chodzi za mną.ciągle!



Link Dzisiaj mamy 12.marca.2005 :: 22:13 Mon petit cadeau(3)

Mam mysz!
w środę wpadłam na chwilę do zwierzętarni,żeby popatrzeć.Chomiki spały jeden na drugim,szczury biegały po terrarium,świnki morskie miziały się,skupione w stadko.Była nawet wiewiórka burunduk z cienkim,pasiastym ogonem.Wybór padł na mysz,bo myszy były najtańsze.Gdybym musiała utrzmywać się sama,powiedziałabym,że kipiłam ją zamiast ostatniego kęsa chleba.brzmi cynicznie,ale właściwie za pięć złotych można nabyć kogoś,kogo będzie się tulić,pieścić i układać do snu.Mysz jest grubiutka,szara,a kiedy zeskakuje z pochyłości,równoważy się ogonem,ponadto za każdym razem,kiedy wyjmuję ją z klatki,musi mnie obsikać.
Jest słodkim,malutkim,kochanym,puci puci zwierzątkiem.Mój instynkt macierzyński będzie miał gdzie znaleźć ujście.

Wczoraj odbyło się Osiemnaście boskiej Pauli-Paula,oficjalnie życzę Ci wszystkiego najlepszego,najmilszego,wszystkich,których chciałabyś mieć przy sobie,tego,czego chciałabyś najbardziej,mnóstwo przyjaciół.
impreza zaczęła się bardzo sympatycznie w Irish Pubie,poźniej zaś w
Inferno.w Inferno większość czasu czułam się jak niewidzialny człowiek.za to pozostałam trzeźwa,a niesłusznie,bo na pewno nie byłabym taka nudna.
Geez.Lubicie mnie? powiedzcie,że tak,bo mi smutno.........







Link Dzisiaj mamy 13.marca.2005 :: 21:00 Mon petit cadeau(3)
Znalazłam kolejne śliczne , irlandzkie imiona .
Oprócz mojego ulubionego Aisling [ dream , fantasy ] jest jeszcze Fionnabhair [ finn - " bright , fair " , siabhre- " phantom , fairy " ] , Seara [ " black " ] , Damhnait [ " poet , fawn " ] i Aoibheann [ " beautiful sheen " ] . Wiem również , jak powiedzieć " czerwone wino " [oczywiście , cóżby innego].Fionn dearg .o wiele bardziej romantycznie ,nie sądzicie ?
Ostatnio miewam wielce interesujące sny-
Na przykład,wczoraj pojawiła mi się wizja plaży skutej lodem,wietrznej bardzo i zaśnieżonej. spienione fale podmywały leżak,na którym siedziałam razem z dwoma bliżej niezidentyfikowanymi osobnikami płci męskiej i jedną osobniczką płci żeńskiej,stanowiącą połączenie cech rozmaitych moich koleżanek.Oni byli w kurtkach i mówili coś o maszynopisie,który ciągle wyrywał nam wiatr,a ja siedziałam nago i czułam się bardzo dobrze.Przedwczorajszej nocy mieszkałam w niesamowicie idyllicznym,jak z pocztówki,miasteczku niemieckim,a salon w moim domu miał półokrąłe szyby ,rozsuwane,gdy chciało się wyjść na taras.przez szyby kipiała zieleń dziwnych roślin.znałam wszystkich w tym miasteczku, doskonale mówiłam po niemiecku,[sic!]a najsympatyczniejsze ze wszystkiego było to,że jadąc główną drogą wybrukowaną kocimi łbami,docierało się nad słoneczną rzekę jak z dziecinnych ksiązek.
A dzisiaj...dzisiaj we śnie zapisałam się na kurs gaelickiego.nauczycielka była ruda i piegowata,dziwiła się bardzo,ze nic nie umiem,a kiedy powiedziałam,że znam jedynie zwrot "kocham cię",smiertelnie się oburzyła i nakazała tłumaczenie zdań typu: "nie ma zgniecionych drzew " [cokolwiek miałoby to znaczyć].

* * *



Kolejne znalezione na ostatniej kartce zeszytu.
Tym razem określić to mogę jako parę orginalnych wrażeń z miesca,w którym zasadniczo powinno się zdobywać sensowną wiedzę.


Adwokat [ diabła..? ]

O: [ugrzecznionym tonem,oczekując uznania,częściowo w kierunku klasy,zerkając jednak słodko na Prof.U]:-Czy mogłabym prosić o zachowanie ciszy?

prof.U:[prychając]:-Ty!a może ja chcę,żeby oni sobie pogadali...?

( niekiedy adwokat bawi nawet tego,komu usiłuje wcisnąć szklankę z wazelinką.life is brutal,plugav & full of zasadzkas
__________________________________________________________________

Dziedzictwo

M.:[całkiem poważnie]:- Czy jeśli prezydent umrze,to może w testamencie zapisać urząd komuś z rodziny?

prof.U:-Tak...na mocy testamentu,prezydentem RP zostaje stryjek prezydenta,gajowy Marucha.
__________________________________________________________________


egzotyczna choroba...?

Ja[do Mar.] : masz gumę...?
Mar.[nieprzytomny wzrok]: ....a co to jest:gumę??
__________________________________________________________________


X;[pod wrażeniem]: Chopin miał gruźlicę.Słowacki miał gruźlicę. ...gruźlica była wtedy taka trendy ! każdy największy artysta musiał ją mieć.

( " złap je wszystkie!! " )
__________________________________________________________________


na tablicy w gabinecie polonistycznym,po zajęciach nt. "Lalki" Prusa:
Koffam Vocoolsky'ego!

oraz konkluzja ogólna:
schcoua ótchy

[pokemonowej nowomowie mówimy twarde "niet" ]





Link Dzisiaj mamy 20.marca.2005 :: 23:56 Mon petit cadeau(6)
-Nie lubię cię.Drażnisz mnie.
-Kto?
-No ty.Przestań.Zostaw.Znasz takie pojęcie jak święty spokój?!
-To ty przestań.Przestań mnie,kurwa,rozśmieszac!Nie mogę się śmiac,bo jak napinam mięśnie,brzuch mnie boli.Mam zajebistego kaca.Ty też masz,siostrzyczko..!
-Przestań się tak obrzydliwie śmiać,wynoś się stąd.To mój teren!Nie wiem nic o żadnym kacu..
-Tak?boli cię łeb,boli cię brzuch,bolą cię wzystkie mięśnie.Za dużo się pieprzyłaś wczoraj.Rozebrałaś się na stole.Faceci ślinili się jak wieprze,i każdy z nich cię miał.Boli cię całe ciało,i mózg też cię teraz boli,wszystkie zmysły wyżęłaś do ostatniej kropli,są jak rozpalone wiertło,które ci się pod żebra kręca,szmato.Lubisz siebie taką,i mnie lubisz.A przynajmniej powinnaś,bo zostanę z tobą na zawsze.
-ZAMKNIJ PYSK!!Nic takiego nie pamiętam,kłamiesz!Przestań mnie dręczyć!To ty robiłaś to wszystko,nie przypisuj mi własnych wspomnień!!!
-Ja robiłam.Bo ja byłam wtedy tobą,zapomniałaś już?Może odświeżyć ci pamięć?Jestem tobą.A ty jesteś mną.
-Pieprz się.
-Pięknie,znowu chcesz się pieprzyć?
-Znajdź własną tożsamość i daj mi żyć!
-Nie.przecież nie chcesz,wiesz dobrze.Zabrałabym ze sobą pół twojego świata.A on i tak jest mocno okrojony.
-Mam inny świat niż twój!!!!
-Dobrze,kurwa,masz inny świat.Rozczulające.znudziła mi się ta popierdolona rozmowa,wiesz?Nie chcę rozmawiać.Obejrzę sobie teatrzyk.teraz weźmiesz scyzoryk i się potniesz.Bo nie zniesiesz siebie.Teraz chciałabyś zrobić to,co wczoraj,wiesz dobrze,że chciałabyś,jesteś brudna,zbrukana,jsteś niczym,jesteś dziwką,jesteś pusta,jesteś pełna gówna,skrzywdzisz każdego,ci,ktorych kochasz,nie kochają ciebie,bo i ty nie potrafisz ich kochać.....Nie ma przy tobie nikogo.Tylko ja.jesteś na mnie zdana.A teraz weźmiesz scyzoryk i się potniesz.Nie ma scyzoryka,to weź pierdoloną żyletkę!!Tak.Trzęsą ci się ręce?Nie udawaj,suko,po co to udawanie?Nie szarp się za włosy,to nic nie da...jestem w środku....człowiek,który sam siebie tłucze po głowie,wygląda niesamowicie debilnie,wyobraź sobie...śmieszna jesteś...żałosna....ża-ło-sna!No dalej,nie wygłupiaj się,pozujesz n wrażliwą?Przecież w tobie już żadnych uczuć nie ma,nie ma,kurwa!No....
-Nie mam siły.Zostaw.Idź sobie.Zostaw mnie,zostaw,zostaw.....
-Nie możesz się rozdzielić na dwoje,ty ograniczona połówko człowieka.
-Nienawidzę cię.

Sediała skulona na podłodze,w kącie pokoju,gdzie docierało najmniej światła.Pokój był prawie pusty,a zarazem pogrążony w kompletym haosie:ponadrywane rolety,kurz na półkach,z których pozrzucano przedmioty.
Siedziała,rozmawiając z kimś,płacząc,krzycząc,w udręczeniu powtarzając swoje prośby.Chwytała się za głowę,jakby chciała coś stamtąd wytrząsnąć.
Ręce i dłonie pełne czerwonych krech jak narysowanych zamaszyście markerem.Żyletka zaciśnięta w dłoni,jak gdyby to nie bolało.
-Nienawidzę cię!!!!!!!!!!-skulona postać obejmująca własne ramiona własnymi rękami.
Echo w pokoju było niczym drugi głos.




Link Dzisiaj mamy 24.marca.2005 :: 22:28 Mon petit cadeau(5)

Pierwszy dzień wiosny uczczony już razem z O.,M.,J.,A.i innymi tak,jak chrzci się łodzie [tylko bez rozbijania butelek z szampanem].Oficjalnie więc rozpoczęła się pora zielona,cieplutka tudzież cudowna.Prosimy,prosimy.
Dzisiaj czuję się piękna,ponętna oraz pożądana-od wczesnych godzin porannych odwalając wiosenne porządki,wystrojona w stare jeansy,starą koszulkę,z włosami uplątanymi na czubku głowy i poprzypinanymi wszystkimi spinkami,jakie mogłam w domu znaleźć...Nie tylko spinki zresztą dzisiaj znalazłam.
podczas odkurzania pod łóżkiem kolejno wyłonily się z zapomnianej czeluści:
1)kapcie
2)...i jeszcze jedne
3)dwadzieścia groszy
4)tależ
5)szminka
6)gumka do włosów
7)puszka po ananasach
8)parę chipsów,prawdopodobnie z sylwestra[?!?!?!?!]

...nie oznacza to,jakobym nie sprzątała wystarczająco często.
Świadczy to po prostu o tym,iż jestem osobą,która naokoło siebie niezmiennie krzewi artystyczny nieład!


Link Dzisiaj mamy 30.marca.2005 :: 14:33 Mon petit cadeau(3)

Próbowałam zmienić hasło na gg.
" Nie można zmienić danych rejestracyjnych.
Problem z połączeniem .
Spróbuj się poźniej " - powiedział komputer.

...że niby co mam ze sobą spróbować?
Ech..




Archiwum

2008
8
7
6
5
4
3
2
1
2007
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2006
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2005
12
11
10
9
8
7
6
5
4
3
2
1
2004
12
11
10



Linki

PlanetOut

lesbijka

ploty

SS

YuMe

database

o ludziach

streetpeeper

Dublin!

streets of warsaw

tak chodzą tam daleko

the sartorialist

bańka

komikslista

Mar.

M.

winne

J.

L.

BM

P.

uTube

?

zawartość niekwestionowana

ukradnijmy muzykę.

elegance in stupidity




(c) layout by Inez for Szablony.Blogowicz