|
To co widać poniżej figurowało pierwotnie na ostatniej stronie zeszytu od chemii.nie myślałam akurat o nikim szczególnym,po prostu tak zwyczajnie kogoś mi brakowało.poza tym było zimno.nie lubię,kiedy jest zimno.tymczasem mamy zimę stulecia.w niektorych odsłonach bywa ona piękna,na przykład nocą,kiedy niebo jest różowe od światła odbitego przez kryształki lodu.a z drugiej strony codziennie rano,kiedy przechodzę przez płot,żeby zdążyć na zajęcia,mrożę sobie dłonie o te czapeczki ze śniegu okrywające ogrodzeniowe pręty.
x x x Wyjdź stąd i nie przytulaj mnie nie przytulaj mnie wcale , zostaw powiedziałam ci przecież , pozostaw te wszystkie swoje oczekiwania , niech śpią Wtedy moje sny będą spać razem z nimi w wielkim łożu z rzeźbioną poręczą spuść zasłonę , niech mnie więcej nie dręczą niech uciekną demony o dobrotliwych twarzach są zbyt mało straszne jak na nasze czasy chcą się dostosować więc dotkliwiej męczą - tylko staroświeckie duchy znają zwrot " wyrzuty sumienia " a ja nie chcę już więcej chcieć bo rysy pozostają po pragnieniach rozpuszczalnik , benzyna , tęsknota - wszystko jedno , nie do wywabienia. __________________________________________________________________ Jakiś czas temu wróciłam z małego zlotu.jako gość specjalny wystąpiła LeeLee.tradycyjnie najpierw zdemolowałyśmy Irish[bezczelni faceci wbijający się do łazienki,ekshibicjonista na ulicy,niekończące się brechty,palenie na studenta-pełna rozpusta.niesamowitym trafem nie było za to ani kropli alkoholu ]następnie wyruszyłyśmy na podbój Inferno,co nie udało nam się w pełni z tej przyczyny,że klub był dosyć pusty-w dodatku podniesiono cenę za wstęp,burżuje! Jutro koncert ! Mam już bilet,prostokąt kredowego papieru z napisem " punky reggae " wzdłuż górnej krawędzi . Mała rzecz , a cieszy. Uwielbiam atmosferę tych koncertów.Wszystko tonie tam w muzyce.To będzie piękna noc w najlepszym,kochanym towarzystwie. Name: Komentarze: 05.03.2005 :: 15:31 :: 213.155.191.20 05.03.2005 :: 04:19 :: 217.168.136.15 |