Egoi¶ci.
Czasem mysle,ze moi rodzice sa para najwiekszych pieprzonych egoistow,jakich wydal swiat.
wychodzi to z nich,kiedy jest zle.Kiedy wrzeszcza na siebie,nie przejmujac sie,ze jestem obok.Gdy slysze ich pelne zlosci,pretensji glosy,wykrzykujace przeciw sobie slowa,ktore bola.
prosza mnie o przysluge,a pozniej odbieraja jej wartosc.
wszystko im sie nalezy.
Jak to jest,zatykac uszy w kokonie koldry,nucic piosenke o coraz bardziej niespokojnym,zdyszanym ze strachu rytmie,zeby tylko nie uslyszec nic...?
jak to jest?
jak to jest....?!
jak to jest...[....]??
kazde z tych pytan ma inny odcien,inna przyczyne,ale wszystkie sa zwiazane suplem wspolnego tematu:
otoz dotycza ludzi,ktorych zna sie od-tak-dawna-ze-wczesniej-nie-mozna,ktorych sie kocha,...
.On,ktory spieprzyl mi psychike.Ona,ktora uczyla,jak wspolczuc.dziekuje.
bez spieprzonej psychiki bylabym mniej konfliktowa.Bez wdrozonego odczuwania-zycie byloby prostsze.

wiecie,to stara notka.ale,jak widac,nic nigdy nie traci na aktualnosci,o ile tkwi na tyle mocno,aby sie przypominac.temat przypominal sie wlasnie.teraz zapewne zyska swoj spokoj rzeczy opublikowanej i zbojkotowanej w ciemnosciach metalowych zlaczy intrnetowych korytarzy.skonczylam.
Name:


Komentarze:

28.10.2004 :: 19:44 :: 213.155.169.193
trelka
:*:*:*:*:*