Link Dzisiaj mamy 01.lutego.2006 :: 22:20
Mon petit cadeau(5)
Nie jem już trzy dni.
Szklanka z drinkiem żubrówkowo-jabłkowym jest bardzo ciężka-tak ciężka,że chwilami boję się,iż ja upuszczę.
fale odrętwienia obrysowują kontur wciąż zbyt pełnych,moim zdaniem, ramion.
jeśli dotrwam do tygodnia,będę z siebie dumna.
Matka chce mnie wyslać do psychologa.
Odmawiam-tylko dla zasady.
[ Dla uzupełnienia-tą notatkę piszę w pubie.Śmiesznie jest siedzieć koło baru i stukać w klawiaturę]
Ania:
dalszy ciąg tej fascynującej notki znajduje sie w komentarzach
Kwiatowa:Ty głupku i penisie komunalny:)
Ania: ale jaka bym była popularna w Prusach. tamtejszy władca lubił ponad 2metrowe penisy... tzn. wysokich żołnieży ;D;D
Kwiatowa:pieszczota dla wyobraźni
:D
Ania: pamiętaj o Katarzynie II, ona też miała bujna wyobraźnię i ją nawet urzeczywistniła.... ale marzenia ją zabiły....ihhhaaaa
Kwiatowa:Stallion..mhmm
Ania: mmmmmm (ale to jest głupia notka) dobrze że to nie mój blog
Kwiatowa:I feel like I'd kill sb. I only dunno who should it be...No,i really dunno....maybe sb will be so kind and discover that secret...
Ania: you're my friend and I will help you if i can, but in this case I really don't konw who do you think of.. ;*
kwiatowa:U know I luv ya,but sometimes I really can loose my temper;P
Ania: maybe you should see a doctor about that... see ya
Kwiatowa:At the beginning,fuck u.
And besides,I see a doctor everyday.He's my father:D
[ Anka:jakie chcesz piwo?
Kwiatowa:Żółte.]
Link Dzisiaj mamy 02.lutego.2006 :: 23:36
Mon petit cadeau(2)
Cholera...co za koszmar..
Dziś rano o mało nie zemdlałam-a ściślej,na pewno bym zemdlała,gdyby nie to,że położyłam się w kuchni na podłodze,jak tylko świat zaczął się rozpadać na czarne kawałki.Po drodze ze stołu zgarnęłam jabłko.Leżąc na ziemi jadłam je trzęsącą się ręką jak jakaś na wpół żywa królewna śnieżka.
Nie poszłam do szkoły ani nigdzie-nie miałam siły,położyłam się w łóżku.Kartki książki były nie jak papierowe,tylko jak drewniane,kiedy przewracałam je trzęsącymi się rękami.
Koniec z głodówką....
Link Dzisiaj mamy 04.lutego.2006 :: 13:24
Mon petit cadeau(5)
Ojciec kupił nowy odkurzacz.
Model się nazywa
Wampyr.
...
Powiało wręcz grozą:
Wampir,który siłę czerpie z kurzu i śmieci..
może wreszcie polubię odkurzanie?
Link Dzisiaj mamy 10.lutego.2006 :: 19:36
Mon petit cadeau(5)
Wczoraj była studniówka!
W dużym,ładnym hotelu.
Śmieszna rzecz ta studniówka,tyle przygotowań i biegania za sukienką,butami,dodatkami-wszystko na jeden raz.
Byłam nawet u fryzjera...[swoją drogą,pani fryzjerka wykonała na mej głowie,zamiast wymarzonej fali w tylu lat 20,koszmarną fryzurę a la pani Frania z mięsnego,utrwaloną lakierowaną skorupą-po przyjściu do domu musiałam to wyczesać,a następnie oddać się w ręce Mamy,która z koszmaru uczyniła znośną opcję].
Impreza była udana,z ludzmi balowo wystrojonymi nie do poznania,z przepychem,wdychaniem helu z baloników,żeby mówić śmiesznym głosem,ze zdjęciami,kankanem sfilmowanym na parkiecie,z ukradkowymi drinkami serwowanymi spod stołu,z wyścigiem po żarcie i tańczeniem na bosaka,z pożyczaniem czerwonych podwiązek.
Potem jeszcze jedna impreza w klasowym gronie.
Aż szkoda,że nie został nam już ani jeden wspólny rok.
No cóż...Toast raz jeszcze...!
Link Dzisiaj mamy 17.lutego.2006 :: 22:56
Mon petit cadeau(0)
Wyobraź sobie człowieka,który na ciebie patrzy oczami artysty.
Widzi światło,jak się załamuje w twoich włosach,zafascynowany bada,jak wyglądasz w czerwonawym blasku przefiltrowanym przez błonę foliowego parasola.Przygląda się,i już nic,tylko pędziłby robić zdjęcia.
Takie.
I inne.
Przemieniasz się w kolor i blask,bo w obiektywie wcale już nie jesteś sobą.
Wyglądasz pięknie,człowiek,który fotografuje,uważa,że jesteś piękna.Pod każdym kątem.Zmieniając twoje pozy,muska cię jedynie,ostrożnie,jakby dotykał klejnotu albo rzeźby.
Wszystko ci się zdaje podniecające,obliczone na twoją korzyść- nawet to,że on po pewnym czasie nie może utrzymać swoich pianistycznie subtelnych dłoni przy sobie,cichutko dmucha na zagłębienie w twoim karku,przeciąga palcem po plecach,drażni piersi niczym dwa psychodeliczne,łaskotliwe owoce......
w czystym seksie też jest mnóstwo artyzmu.
Link Dzisiaj mamy 26.lutego.2006 :: 23:15
Mon petit cadeau(7)
Urządziłam tutaj coś w rodzaju galerii.
Te zdjęcia to takie miłe drobinki,mozaika zdarzeń.
Są malutkie,bo robione[prawie wszystkie]"komórką."
Powstała z nich bombonierka fragmentów świata,każde z nich jest czekoladką w pamięciowej przegródce.Same wspomnienia.
Na pewno część z Was rozpoznaje na nich siebie,ale proszę nie mieć pretensji,jesteście piękni.
:)
Jeśli ktoś miałby więcej ciekawych ujęć,to czy mógłby mi,proszę,przesłać na adres
kfiatowa@wp.pl?
Pamiętajcie-macie okazję zostać sławnymi ludźmi,i to całkiem za darmo!
[czy nie brzmi zachęcająco?]
2008
876543212007
1211109876543212006
1211109876543212005
1211109876543212004
121110
PlanetOutlesbijkaplotySSYuMedatabaseo ludziachstreetpeeperDublin!streets of warsawtak chodzą tam dalekothe sartorialistbańkakomikslistaMar.M.winneJ.L.BMP.uTube?zawartość niekwestionowanaukradnijmy muzykę.elegance in stupidity
(c) layout by Inez for
Szablony.Blogowicz