Link Dzisiaj mamy 02.grudnia.2004 :: 13:58
Mon petit cadeau(3)
Znowu spieprzylam . Wszystko lub większość .
cholera jasna .
albowiem się Przestraszylam . i Ucieklam .
znajduję się teraz gdzieś , gdzie ulice oglądane z pozycji obserwatora wyglądają na filmową scenografię . Gdzieś , gdzie muzyka z discmana zamyka mnie w sobie - bo kiedy gra , nie slychać innych - więc oni nie istnieją .
A dzisiaj scenografia zrobila się calkowicie odrealniona , straszna .
Rozmawiać z kimś . Choćby przez gówniany internetowy komunikator . Rozmawiać ? wymienić dwa zdania .
Dwa zdania [ nadal w archiwum ]
i wydarzenie calkowicie nierealne - nazywają to śmiercią , a polega na tym , że znikasz .
nie do końca .
Najbardziej umykające wszelkiemu zrozumieniu jest chyba to , co po nas pozostaje -
list , zapis rozmowy , zdjęcie , może prezent , suszony kwiat , rysunek , numer telefonu , zapach perfum , cokolwiek . Pamięć fotograficzna rejestruje twarz , charakterystyczne cechy .
I można myśleć , jak to , to należy do niego , to jest jej , to zrobil on , to zrobila ona , nie żyje , jak to , więc do kogo to wszystko należy , kto lubil goracą czekoladę i kolor czerwony , kto to wszystko napisal...?
Takie prywatne requiem
Link Dzisiaj mamy 05.grudnia.2004 :: 00:30
Mon petit cadeau(4)
Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami - w tych wszystkich wielkich sklepach wiszą już blyszczące dekoracje , a kolendy plyną z glośników . Nie żeby mnie denerwowalo robienie ze świąt czegoś powszedniego , na czym można tylko zbijać szmal . ale generalnie jest ślicznie .
Dzisiaj Madzia , siostrzyczka Olki , skończyla pięć lat . Wszystkiego najlepszego !
Wbilam się na imprezę urodzinową , nawet z prezentem , kulturalnie . bardzo bylo sympatycznie , bardzo . I torcik pyszny.
w trakcie przyjęcia zapragnęlysmy się z Olką przewietrzyć [ czyt . zapalić ] . usiadlysmy sobie grzecznie na lawce na placu Grunwaldzkim . jako ze zawsze palę wolno , trzymalam wlaśnie w ręce malą resztkę papierosa , kiedy nagle jak spod ziemi zjawilo się przy nas dwóch policjantow i wyrazilo gwaltowne zyczenie zapoznania się z naszymi danymi osobowymi . (!!!) . Tak wlasnie dowiedzialyśmy się , że istnieje ustawa zabraniająca osobom niepelnoletnim publicznego palenia .
zdenerwowalo mnie bardzo to wszystko,bo nie dość , że nie śmiecilyśmy , nie zachowywalyśmy się glośno , bylyśmy trzeżwe , a do 18 brakuje nam jedynie paru miesięcy , to jeszcze w dodatku rzeczony niedopalek wyrzucilam do śmietnika , jak się powinno , a nie na ziemię . Jednak panowie policjanci zapragnęli pozgrywac dużych i ważnych . Więc zaczęlam się z nimi klócić , gdyż od początku zachowywali się w sposób "zamknij-się-bo-ja-mogę-z-tobą-zrobić-co-chcę-i-gówno-możesz" . zaowocowalo to grozbami , spisaniem danych[ale po co i za co...? ] z uśmiechem pelnym satysfakcji . zaproponowalam , żeby udowodnili mi , że palilam . więc spytali , czy któraś z nas ma przy sbie komorkę . mialam , więc żeby ostatecznie przygnieść mnie ciężarem swej wladzy , sprawdzili jej numer seryjny i czy telefon nie jest kradziony[sic!!!] natomiast kiedy wkurzylam się , że posądzają mnie o kradzież , zaczęli na glosy grozić pozwaniem do sądu o znieslawienie [ wmawialam im niby , że oni posądzają mnie o kradzież ..... sic !!! ] "...a wtedy gdzie będzie pani pracy szukala?jako sprątaczka?bo w papierach będzie za przeproszeniem przesrane! "
tak to jest,kiedy zakompleksieni faceci ida do akademii policyjnej . Nie znoszę skurwysynów .
Po tym jakże slodkim incydencie wrocilyśmy do rodzinnego stolu.
a w ogole , chcialam się pochwalić - pelnilam dzisiaj funkcje karuzeli . karuzelą jesteś,kiedy bierzesz dziecko na ręce i obracasz sie z nim szybko-szybko-szybko . dziecko się cieszy , a ty masz zadyszkę .
Pozniej też bylo śmiesznie,bo kiedy częśc gości udala się do domów,Olka i ja zaczęlyśmy nadmuchiwac balony.Po czym zrobilyśmy sobie z tych balonów cycki.Nigdy nie chcialabym mieć aż tak wielkich cycków.w kazdym razie my paradowalyśmy z tymi "balonami" [ doslownie i w przenośni ]. Następnie wzięlyśmy kamerę i wyrabialyśmy różne ciekawe rzeczy , a Piotrek , brat Olki , kręcil . Dziś jest to zapewne jeden z najcenniejszych filmów Europy.
Mam dobry humor,bo bylo milo,i w dodatku przypomnialy mi się czasy,kiedy moje kuzynki byly male i ja bylam mala,i szalalysmy na spędach rodzinnych , takich jak ten , co się odbyl wlaśnie.
A w ogole , to mam film , na ktorym kąpię się razem z przyjaciólką dziecinnych lat . Slodko , jeśli nie ogląda się do końca - bo dalej filmik o zgodnej kąpieli bobasów przeistacza się w filmik o tym , jak biję przyjaciólkę , ktora za nic nie chce mi oddać puchatej , różowej gąbki .
wredna bylam,powiadacie?ależ skąd!
Link Dzisiaj mamy 07.grudnia.2004 :: 12:25
Mon petit cadeau(5)
grzebiąc w archiwum gada.....
[o weekendzie...]
Jarek (6-12-2004 15:12)
robilismy nocke rpg
Jarek (6-12-2004 15:12)
i na 4 osoby wychlalismy 2 butelki wodki
Jarek (6-12-2004 15:14)
ale faza taka byla ze moja starsza byla na chacie
Jarek (6-12-2004 15:14)
a my zajebani
Jarek (6-12-2004 15:14)
i wogole rano bylo ok
Jarek (6-12-2004 15:15)
stara zadowolona
Jarek (6-12-2004 15:15)
bo towarzystwo mile
Jarek (6-12-2004 15:15)
i powiedziala zebym robil czesciej takie spotkania
Jarek (6-12-2004 15:15)
do wieczora w niedziele
Jarek (6-12-2004 15:15)
bo wieczorem w niedziele
Jarek (6-12-2004 15:15)
znalazla akcyze po wodce
Jarek (6-12-2004 15:15)
na dywanie
Jarek (6-12-2004 15:16)
oczywiscie sie wyparlem
[na tematy naukowe:) ]
Ja (29-11-2004 21:21)
matma..< zygi >
Jarek (29-11-2004 21:21)
hehe
Jarek (29-11-2004 21:21)
nie zygaj
Jarek (29-11-2004 21:21)
bo jem wlasnie pierogi ruskie
Jarek (29-11-2004 21:21)
bardzo smaczne
[pocieszenie nieznajomego......]
IIIIIII (16-03-2004 20:44)
ty mloda nie martw sie
IIIIIII (16-03-2004 20:44)
bedzie ok
IIIIIII (16-03-2004 20:45)
zrelaksuj sie dzisaj
IIIIIII (16-03-2004 20:45)
palcowke strzel i bedzie ok
[mentalnosc faceta :) ]
XXXXXXX (17-03-2004 18:08)
mialem dzisaj zawody w siatke
Ja (17-03-2004 18:08)
hmmm i jak,wygrales?
XXXXXXX (17-03-2004 18:09)
mielismy 3 miejsce
XXXXXXX (17-03-2004 18:09)
ale naderwalem sobie sciegna
Ja (17-03-2004 18:10)
au,to bolalo...
XXXXXXX (17-03-2004 18:10)
zapewniam cie ze bardzo
XXXXXXX (17-03-2004 18:11)
ale w tej szkole gdzie gralismy zajebiste laski chodza
XXXXXXX (17-03-2004 18:12)
to zaraz zapominalem o bolu
[zwolnienie droga nielegalna...]
Ja (31-03-2004 22:06)
nie no nie bede usmiercac cioci na wlasne potrzeby
!!!!!!! (31-03-2004 22:07)
JEDNA MOZNA.TAKA MALUTKA.WYIMAGINOWANA...
Jaruś,teraz jestes slawny.a mówilam:))
Link Dzisiaj mamy 09.grudnia.2004 :: 13:52
Mon petit cadeau(4)
[dygresja,ktorej prosze nie brac do siebie]
Wiecie ? nie mialam pojęcia , że czytając można z nerwów praktycznie wpaść w rezonans i lekko dygocząc przewijać jeszcze pierdoloną stronę w dól , w bok , i dalej - dalej - dalej . Szpileczki w mózgu , a gdzie indziej [ w pamięci ? cholera wie , gdzie ... ] jedna szpileczka , aczkolwiek calkiem pokazna . Zimno .
Czlowiek uczy się na blędach ? gówno ! ! !
ja chyba kolejny już raz zbyt intensywnie kolekcjonowalam zdarzenia-drobiazgi , myśląc , że te drobiazgi są z kimś wspolne . Tymczasem okazuje się , że one chyba komuś umknęly .
więcej nawet - w czasie , w ktorym powinny , nie byly niczym szczególnie ważnym . po prostu sympatycznym wydarzeniem.
Po raz kolejny przekonuję się,że lepiej jest mysleć , niż mówić .
Och , kurwa . Ja z tym kiedyś skończę . Ja już się nie będę we wszystko angażować .
Takie pominięcie , ... nawet nie zamknięcie w tylnym nawiasie .
" Vanitas vanitatum , et omnia vanitas " . Ta marność stanowi wszystko , co cenimy , co lubimy , kochamy , do czego tęsknimy , czym jesteśmy . I nie da się żyć ani nie zwracając na tą kwestię uwagi,ani ją pomijając ...
Do dupy z takim cytatem .
Link Dzisiaj mamy 13.grudnia.2004 :: 21:27
Mon petit cadeau(5)
W sobotę widzialam Berlin.
Slicznie bylo,slicznie...wyjazd o 6:45 jeszcze w kompletnych ciemnosciach,przewodnik marudzący przez cala droge do bladego switu[jak on tak mogl].Piosenka na discmanie Olki-"smutno mi,ze sie najebalem,wybacz mi mamo ja wcale nie chcialem" .
w Niemczech bylo znacznie zimniej niz w Polsce.Kiedy wysiedlismy pod Reichstagiem,musielismy najpierw przejsc przez ogromne pole zamarznietej trawy.Ganialysmy sie z Mar.,Olka i A. dla rozgrzewki,a gdzie wykonalysmy poslizg,tam zostawala zielona sciezka.W modzie byl takze tzw.group hug,albowiem w powietrzu czulo sie mroz.
Nstepnie wizyta w Prgamonie,gdzie siedzielismy znacznie dluzej niz sie powinno i gdzie zakupilam skarabeusza.Skarabeusze przynosza szczescie.
dalej autokar pelen umierajacych nagle i zasypiajacych kurczowo ludzi pojechal ku muzeum Eiptu.To bylo naprawde cos!
musze sie pochwalic,wiecie.widzialam mumie.
Nastepnie ,cale szczescie,otrzymalismy 2 godziny czasu wolnego na Weichnachtsmarkcie w okolicach dworca Zoo.
Weichnachtsmarkt jest jak inny swiat,wszyscy wydaja sie zadowoleni i rozesmiani ,chodza po malych uliczkach miedzy straganami,gdzie i pierniki,i kolczyki,i bombki,i grzane wino,i nawet owoce w czekoladzie,jesli ktos ma chec.
natomiast Olka i ja podazylysmy sladami ksiazki-"my dzieci z dworca zoo"oczywiscie.Troche sie rozczarowalysmy,bo dworzec najwyrazniej od tamtych czasow przebudowano i zamiast obskurnej hali,jakiej sie spodziewalysmy,byl elegancki pasaz sklepow.ale coz.
Jeszcze z okna autokaru zauwazylam czerowny neon"Beate Uhse".trzeba bylo pojsc,oczywiscie.Z lwasnej woli zwiedzalysmy muzeum-
erotyki.
mnostwo sztychow,rzezb,oblesnych rzeczy,ktorych ludzie uzywali lub uzywaja jako afrodyzjakow[az sie wierzyc nie chce....na przyklad penisy weza...].na parterze siec takich ladnych sexshopow i nawet cafe 69.
W Polsce takiego czegos na pewno sie nie znajdzie.
Zrobilam sobie zdjecie przy ogromnym zlotym penisie i wrocilysmy na Weichnachtsmarkt.Tam jakis facet przebrany za mikolaja wreczyl nam prezent i tym samym zawiodl nasze nadzieje-w pakuneczku spodziewalysmy sie czekolady albo cukierkow,tymczasem znalazlymsy kasete z sekciarska ewangelia i cos w rodzaju okrojonej biblii.
Wlasnie zaczynalo sie sciemniac-najlepszy czas,zeby przeniesc sie na drugi Weichnachtsmarki,o wiele wiekszy-jak miniaturowe miasteczko,zatloczone zadowolonymi ludzmi,pelne zapachow piernikow,obwieszone mrugajacymi swiatelkami,glosne od rozmow i kolęd [ przepychajac sie miedzy straganami zafundowalysmy z Mar. Olka i A.troche folkloru,glosno wyjac chyba "przybiezeli do betlejem" ]
kupilysmy duze pierniki z lukrowanymi napisami [kiedy Olka zjadla swojego,okazalo sie,ze nie sluza do jedzenia,tylko powinno sie je wieszac na choince ] i pare innych rzeczy.Zwlaszcza pyszne byly banany w czekoladzie [ A.: "to najlepszy banan,jakiego kiedykolwiek mialam w ustach " ]
I grzaniec tez pyszniutki,goracy bardzo,tak,ze nie dalo sie go pic od razu,i parowal niesiony w rekach pomiedzy tymi wszystkimi ludzmi,i knajpkami ,i straganami ze wszystkim co tylko mozliwe.
wrocilismy o 21,o wiele za wczesnie.trzeba bedzie pojechac kiedys prywatnie.
Cala droge dzialy sie rozne rzeczy na tych siedzeniach.laskotki straszna rzecz.Ciekawe,co powiedzieli Niemcy wybierajacy sie na zakupy,widzac przezjezdzajacy autokar z czterema dalnami przyklejonymi od wewnatrz twarzami do szyby...?
A na Weichnachtsmarkcie bylo calkiem magicznie.
Dlaczego nie mozemy tego zwyczaju zapozyczyc?
Link Dzisiaj mamy 15.grudnia.2004 :: 14:11
Mon petit cadeau(4)
W szkole jestem.
Wystukuję litery na klawiaturze,w ktorej klawisz spacji posiada ołówkowy napis " detonacja bomby "
Link Dzisiaj mamy 21.grudnia.2004 :: 23:47
Mon petit cadeau(10)
Na pewno byliście już w tych wszystkich sklepach,cieplych,udekorowanych czerwonymi bąbkami i zielonymi galązkami,tak pelnych ludzi o świątecznych nastrojach,że już nawet ten wszechobecny kicz nie przeszkadza.Slyszeliście kolędy na ulicy.
Na pewno wybraliście się już z przyjaciólmi,śmiejąc się i wyglupiając przy wyborze kolejnych prezentów.Tak wyglądają przygotowania do świąt.
Na przystanku tramwajowym widzialam dzieci,czterech malych chlopcow w burych kurteczkach,jak z roześmianymi buziami,zafascynowani,zapalali kolejne zimne ognie.
Boże Narodzenie się zbliża,o tak.
w pobliżu Turzynu zmarznięci ludzie sprzedają żywe karpie wprost z dużego kontenerka.
I choinki stoją na chodniku,ustawione rzędem jak Miss Polonie na castingu.
a para leci z ust,kiedy na dworze sklada sie zyczenia.do pelnej sielanki brakuje tylko śniegu.
To chyba skojarzenia powodują,że czuję się tak milo,chociaż wcale prawie nie zauważylam zmieniającej się pory roku,zaabsorbowana klopotami.
spostrzeglam się dopiero parę dni temu.
I wiecie co?Chcialabym kiedyś ugościć wędrowca.....niby stary zwyczaj,a przeciez prawie nigdy się tego nie robi,mimo,że to naprawdę dobry gest.
Chcialabym też dac coś wszystkim,ktorych lubię i ktorzy są dla mnie ważni-niestety,nie mam takiej możliwości.Dobre chęci nic nie kosztują,za to ich ucielesnienie-owszem...także,przepraszam.
Tak bardzo lubię to wszystko,nawet spędy rodzinne,posiedzenia u babci za stolem.Może to dlatego,że cala moja rodzina mieszka w innym mieście,daleko,i nie zdążę się nimi nawet nacieszyć,nie mowiąc o przesycie,kiedy już muszę się żegnać,wsiadając do pociągu...
od lat ta sama,mala choinka,ozdoby,ktore pamiętają trzy pokolenia,male kuzynki zmieniające się z każdym miesiącem,wszyscy coraz starsi.SSmiech,pośpieszna gonitwa od rana,żeby zdazyc wszystko ugotować i przygotować,pośpieszne ubieranie się w choć trochę bardziej eleganckie stroje na 5 minut przed pierwszym dzwonkiem zwiastującym przyjście gości.
Nastrój-trochę niedzisiejszy,wolniejsze tempo.Radość.
W tą sekwencję wpisany jest także Sylwester...w tym roku mam na ta dzien sporo planów,ale wszystkie częściowe.jednym z nich jest domówka,u mnie.Nie wiem,jak to dopracuję,skoro wyjezdżam.w każdym razie,wiecie...jesteście zaproszeni.
I jeszcze jedno . Życzenia . Lubię was!
Olka , Marcela , Anka , Jarek - Miejcie Najlepsze Święta !! Szczęścia [ogólnie].Radości.Trafionych prezentów.Powodzenia.Niech rodzina Was nie męczy i nie zmusza do jedzenia.Mnostwo grouphugów.kocham Was,Dalniki.
Cynamonowka- "niech ta gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie..."
szczęścia ,radości i powodzenia! Duzo uśmiechu i ciasteczek z cynamonem.
Trelka , Paula , Siódma , Ewa , Alicja , czyli cala Sekta Szatana-równiez Szczęścia , Radości , Powodzenia !! Święta spędzcie z tymi ,z którymi chcecie je spędzić najbardziej. i niech to będą Wesole Swięta.
N. & Mala Mrówka -wszystkiego , co najlepsze. Zadnych klopotów . wszystkiego wymienionego wyżej. i - mnóstwo Ciepla.
[inni nie czytają tego bloga,więc życzeń oficjalnych nie dostaną]
WSZYSTKIM - CUDOWNEGO SYLWESTRA!!Spędzonego oczywiście w wymarzonym towarzystwie.Tak,żeby bylo kogo przytulić wraz z wybuchem pierwszego fajerwerku o 12.
na Nowy Rok-szczęścia , ciepla , remedium na wszystkie klopoty . Pozytywnych przypadków i wszystkiego , co lubicie najbardziej.
Tak wiele tych zyczen okazjonalnych napisalam,albowiem wyjezdzam na cale ferie.Do Legnicy,jak zwykle.To oznacza,że jutro wsiadam do pociągu i nie będzie mnie aż do dnia przez sylwestrową nocą.
Takie pelne oderwanie od znanej rzeczywistości.czego i Wam życzę.
2008
876543212007
1211109876543212006
1211109876543212005
1211109876543212004
121110
PlanetOutlesbijkaplotySSYuMedatabaseo ludziachstreetpeeperDublin!streets of warsawtak chodzą tam dalekothe sartorialistbańkakomikslistaMar.M.winneJ.L.BMP.uTube?zawartość niekwestionowanaukradnijmy muzykę.elegance in stupidity
(c) layout by Inez for
Szablony.Blogowicz