Link Dzisiaj mamy 01.listopada.2005 :: 15:19
Mon petit cadeau(4)
Ukradli mi komórkę!
Wczoraj w czasie imprezy.No,halloween ma być straszny-to był.
kurwa...!!!
Link Dzisiaj mamy 06.listopada.2005 :: 16:12
Mon petit cadeau(4)
Rozstanie.
Cieszę się,bo znowu będę mogła Cię lubić,M.
Ogród kwiatów,wielki,kolorowy,słodko pachnący,psychodeliczny...zapomniałam już,jaki może być ładny.
Cały dla mnie.I dla tych,co będą zaproszeni,by pospacerować.
Link Dzisiaj mamy 10.listopada.2005 :: 19:41
Mon petit cadeau(1)
Miałam kuku na oku.Kuku zalecono odgórnie i odlekarsko.Był to najohydniejszy zabieg,jaki kiedykolwiek przeszłam.Po zastrzyku znieczulającym do chwili obecnej boli mnie tyłek,a poza tym od sześciu dni nie robiłam sobie makijażu.Odkrywam urok naturalnego piękna[sic!],do podkreślania którego znakomicie nadaje się mój czarny,męski kapelusz(jak powiedziano w pubie,zwący się borsalino)-z rądem,ocieniającym twarz.
Poza tym...w chwili obecnej boli mnie dłoń od trzymania słuchawki telefonu,po raz drugi czytam smakowite "Tipping the velvet",czekam na "Przyjaciół",aż się zaczną wreszcie[codziennie o 19:45.Tam jest taki sympatyczny świat,ze nie mogę się powstrzymać,by tego nie oglądać].
Muszę zacząć wypełniać postanowienia,które brzmią,jak następuje:
-zarzucić weekendowe rozrywki
-podjąć całą resztę zajęć,których wymieniać nie będę
-przestać żreć pyszną czekoladę.
A jesień taka ładna...dzisiaj była nawet prawdziwa mgła.W centrum miasta,pomyślałby kto?Kojarzy mi się z jeziorem,dlatego ją lubię.
Link Dzisiaj mamy 12.listopada.2005 :: 16:07
Mon petit cadeau(3)
-Przyniosłam ci babeczkę korpusową z owocami-powiedziała mama,wchodząc do domu z szerokim uśmiechem.
Korpusowa babeczka to ciastko jest,śpieszę wytłumaczyć.Dobre.
Na wczorajszym zlocie kolejny raz powiedziano mi,żem podobna do Ali Janosz."Tylko dziesięć razy ładniejsza".Ja myślę,phi!
Link Dzisiaj mamy 16.listopada.2005 :: 23:01
Mon petit cadeau(1)
Żygać mi się chce z głodu.
Przyjemne uczucie.
Zawsze jest przyjemnie,gdy się umie kontrolować swoje postanowienia.
Link Dzisiaj mamy 19.listopada.2005 :: 21:17
Mon petit cadeau(3)
Chciałabym się jeszcze kiedyś zakochać.
Włosy sczesane do tyłu,na szyi siniaki od pocałunków jak plamy na ciele trupa.Zakryłam je szalikiem.Całkiem mi w nim ładnie.Ciekawe tylko,co będzie,jeśli ktoś odwinie ze mnie tą estetyczną otoczkę i zauważy,że się rozpadam? Odrobinkę.
Przeczytałam,że obsesyjne pragnienie bycia odbieranym jako osoba atrakcyjna i wielka chęć wzbudzania pożądania to pewna odmiana nimfomanii.
Niektórzy ludzie nie myją rąk po wizycie w łazience,nie perfumują się rano,nie robią makijażu,nie kąpią się nawet codziennie.I jest im z tym dobrze.Nie przyglądają się w lustrze swoim niedorzeźbionym twarzom,nie zajmuje im myśli ciało..
Niektórzy ludzie budzą się rano z przejmującym uczuciem smutku,bezradności i beznadziei,jeżeli na nocnej imprezie nie znalazł się nikt,kto chciał macać,całować,ugniatać,karmić wytartymi jak stara kołdra komplementami,które się przez chwilę wydają takie przyjemne,że aż Karmią.
Tak bardzo,bardzo lubię być nigdy-nie-sama.
Tak bardzo jestem wdzięczna tym których znam za to,że sama nie bywam.
Dobrze się dzisiaj czuję.
Link Dzisiaj mamy 24.listopada.2005 :: 22:11
Mon petit cadeau(1)
Nie mam o czym pisać.Gdyż nie odczuwam w sposób miły i przyjemny.Czegoś mi się chce,oczywiście tego,czego nie mam.Koncentrując się na przedziwnym,pusto-zimno-diaboliczno-bezoparciowym wnętrzu swym,gorzko mawiam:"kurw" i obgryzam paznokcie.Przed telewizorem.W serialach tonę,a zawsze do tej pory wyśmiewałam się z seriali.Tymczasem one są takie ciepłe i kochane.
Dziś w nocy śniło mi się,że jestem w ciąży.Bardzo się bałam,miałam wielki brzuch,chodziłam po miejskiej plaży w moim czarnym bikini,a koleżanki mówiły mi,żem gruba.{uśmiech}
Na teatrze w poniedziałek bałam się powiedzieć,ze jednym z moich marzeń jest grać kiedyś w teatrze.Przecież nic jeszcze nie umiem.Mogłam się wcześniej zabrać za edukację w tym kierunku...
Obejrzałam dziś trzy filmy.Każdy ze szczęśliwym ślubem wplecionym w akcję.A wzruszać się nie mogę,bo mleczko do demakijażu podrażniło mi oczy i już trzy dni chodzę bez tuszu do rzęs,o kredce nie wspominając.
Wciąż się ostatnio wzruszam i w ogóle chcę,żeby ktoś mnie miał,jak w mydlanej operze właśnie.
To chyba jest jesienna chandra,jak myślicie...?
Link Dzisiaj mamy 26.listopada.2005 :: 13:36
Mon petit cadeau(0)
Koncert Hey!
Wczoraj był.
Całkowity spontan,bo w sumie dopiero po południu dowiedziałam się na pewno,że on się odbędzie właśnie tego dnia,o tej i tej godzinie.Szczęśliwie w Sławku da się spokojnie kupić bilet na ostatnią chwilę.
A więc były-
*piosenki znane i nieznane,ale śpiewane głosem Nosowskiej,co znaczy,że dobre.
*wpychanie się w wielki tłum,zeby stać pod samą seną
*plątanie się w cudzych włosach
*ćpuny [na przykład panna Kwas,która jakby nigdy nic weszła do kiblowej kabiny,po czym wyszła stamtąd z sedesem na szyi,przy czym otwarta klapa opierała jej się na głowie]
*Goś.i jej Wielka Żądza Pryszcza,zwłaszcza tego hipnotycznego.
mokre włosy,rozbieranie się pod sceną,twardzi rockerzy o wyglądzie jak z lat 80..
Koncert zakończyłyśmy,stojąc na krzesłach i wołając:"jeszcze!".
A teraz....
Goś.,Treluś-WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !<=duży,lśniący wykrzyknik,który się uśmiecha.
2008
876543212007
1211109876543212006
1211109876543212005
1211109876543212004
121110
PlanetOutlesbijkaplotySSYuMedatabaseo ludziachstreetpeeperDublin!streets of warsawtak chodzą tam dalekothe sartorialistbańkakomikslistaMar.M.winneJ.L.BMP.uTube?zawartość niekwestionowanaukradnijmy muzykę.elegance in stupidity
(c) layout by Inez for
Szablony.Blogowicz